niedziela, 14 października 2012

Drewniana szopa w skali 1/35 część 2

Mając już gotowa konstrukcję szopy przystapiłem do jej malowania. Malowanie rozpocząłem od wnętrza szopy. W związku z tym, iż materiałem z którego wykonana jest szopa jest drewno do jego malowania użyłem washów z farb olejnych dla plastyków nakładanych warstwa po warstwie przy pomocy szerokiego pędzla. Używałem kolorów bronze van dycke zmieszanym z odcieniami szarości tak aby uzyskać kolor starego szarego drewna. Po naniesieniu jednej warstwy, czekałem aż wyschnie a następnie nakładałem następną warstwę aż do uzyskania zadawalającego efektu. Na koniec malowania wnętrza do zabrudzenia podłogi użyłem pigmentów w kolorach ziemisto-piaskowych :


Mając zakończone prace przy malowaniu i brudzeniu wnętrza szopy przystąpiłem do prac nad sroną zewnętrzną.

Przed przystąpieniem do malowania wykonałem przy pomocy nożyka efekty zużycia szopy. Szczeliny, szpary tak aby szopa wyglądała na starą.
Następnie przy pomocy aerografu naniosłem pierwszą warstwę białej farby na ścianę. Użyłem farby firmy Vallejo Air.
W związku z tym, iż szopa miała wygladać na leciwą chciałem uzyskać efekt spękania farby. Do tego celu użyłem specyfiku o nazwie Crackele. Nakłada się go na warstwę farby akrylowej, następnie odczekuje się aż podeschnie i nakłada się kolejną warstwę farby akrylowej. W wyniku reakcji chemicznej następuje charakterystyczne spękanie drugiej warstwy farby.
Po otrzymaniu zadowalającego efektu przystąpiłem do dalszego postarzania szopy. W tym celu w miejscach w których wykonałem ubytki, szczeliny i dziury zapuszczałem wash z farby olejnej bronze van dycke.
Podobnie postąpiłem z framugami okien i drzwi z tym, że tak jak widać użyłem koloru zielonego.
Dach szopy pomalowałem tak jak jej wnętrze używając jednak kolorów w odcieniu ciemnych brązów a następnie nałożyłem wash w kolorze ciemniejszym niż bazowy.

Tak wyszły wspomniane spękania farby


Na tym etapie szopa była  gotowa. Pozostało tylko wykonać jej wyposażenie.


1 komentarz: